21 września 2016

EOS - miłość, która nigdy nie zawodzi


Usta, które są pod odpowiednią ochroną potrafią być największym atutem kobiety. Dlatego też tak bardzo ważna jest ich pielęgnacja przez calutki rok - nie tylko w okresie jesiennym i zimowym. Nasze usta każdego dnia potrzebują odpowiedniego nawilżenia i odżywienia. Mimo tego, że faktycznie zimą są one w gorszej kondycji należy pamiętać o tym, że tylko codzienna pielęgnacja może przynieść oczekiwane efekty. Na zachętę opowiem Wam dziś o kosmetyku, w którym byłam zakochana już od dawna. Chociaż nigdy wcześniej nie miałam okazji go bliżej poznać. Dzięki Pani Wiesi ze sklepu e-fryzjernia.pl w końcu mogę Wam o nim opowiedzieć i mam nadzieję, że z ciekawością poznacie EOS - urocze , różowe jajeczko stworzone z myślą o pielęgnacji ust. 


EOS to nic innego jak balsam do pielęgnacji ust, który zamknięty jest w uroczym opakowaniu przypominającym kształt jajka. Stąd też jest powszechnie zwany jajeczkiem EOS. Jest też dzięki temu rozpoznawalnym kosmetykiem, który już w przeciągu kilku tygodni od pojawieniu się na rynku zyskał ogromną popularność wśród wszystkich kobiet - szczególnie wśród blogerek z całego świata. Kolor opakowania EOS'a jest zależny od wybranego przez nas smaku. Moje jajeczko ma różowy kolor i białe paski naokoło - jak widać na zdjęciach wybrałam wersję o smaku mleka kokosowego.


EOS ma przepiękny zapach! Jak tylko otworzyłam opakowanie, to wręcz zakochałam się w tym zapachu. Od zawsze uwielbiam zapach kokosa, ale tym razem po prostu byłam pod wielkim wrażeniem, że producent uzyskał taką naturalną woń kokosa. Kokos w tym wydaniu totalnie zwala z nóg! W żadnym wypadku nie pachnie chemicznie czy sztucznie, jego zapach jest po prostu idealny! 


  Balsam ma bardzo poręczne opakowanie, dzięki czemu nakładanie kosmetyku na usta jest niezwykle wygodne, a przede wszystkim sprawne i możemy użyć balsamu nawet w autobusie czy tramwaju. EOS świetnie rozprowadza się po ustach. Ma lekko kremową konsystencję i delikatnie otula usta cienką warstwą balsamu. Przy tym pozostawia je nawilżone, wygładzone oraz odżywione. Działa świetnie! Skutecznie zajmuje się pielęgnacją ust, a do tego nadaje im zdrowego, pięknego, a przede wszystkim olśniewającego wyglądu! A do tego ten zapach... mhm! Czego chcieć więcej? Może tego, aby był to produkt naturalny... i jest! EOS to w 95% produkt organiczny, a w 100% produkt naturalny. W jego składzie znajdują się bardzo cenne składniki takie jak np. masło shea, olejek jojoba oraz witamina E. Co jeszcze bardziej wprawia mnie o zachwyt nad tym kosmetykiem. 


Jajeczko EOS to niewątpliwie must have w mojej kosmetyczce! Żałuję, że wcześniej nie miałam okazji go poznać. Jestem nim wręcz oczarowana i mam ochotę wypróbować następne opakowanie - tym razem o innym smaku. Bardzo cieszę się, że w końcu poznałam ten balsamik do ust, który naprawdę skutecznie zajmuję się pielęgnacją ust. Dzięki niewielkiemu rozmiarowi mogę go śmiało wrzucić do torebki i zawsze mieć go pod ręką. Na mieście, na uczelni, w pociągu, w autobusie czy w tramwaju. Po prostu towarzyszy mi zawsze i wszędzie! EOS doskonale otula usta i sprawia, że są one zdecydowanie bardziej odżywione przez co pozbyłam się suchych skórek na zawsze. Na dodatek sprawia, że nasze zmysły szaleją, bo jajeczko pozostawia po sobie piękny zapach. W moim przypadku kokosa muśniętego mlekiem. A Wy na jaki wariat byście się skusili? Z pewnością znajdziecie coś dla siebie. Swoich ulubionych smaków szukajcie na e-fryzjernia!

  

10 komentarzy :

  1. też uwielbiam to jajeczko! ;) moje jest błękitne i pachnie przecudownie miętą, przez co jest idealne na lato. :) a na kokosowe polowałam, ale akurat u mnie go nie było w drogerii. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze powiedziawszy nie za bardzo przepadam za miętą w kosmetykach :) Ale na lato pewnie taki balsam jest idealny! Również serdecznie pozdrawiamy i życzymy sukcesów w szukaniu idealnego EOS'a! :)

      Usuń
  2. Kokosowy musi być obłędny. Zaraz zajrzę na stronę sklepu 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie stosowałam nigdy ich a słyszałam mnostwo dobrych opinni :)
    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/09/kobiecosc-i-elegancja-w-jednym-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować na sobie! Na pewno się nie zawiedziesz! :)

      Usuń
  4. Tyle już się naczytałam dobrego o Eos, a jakoś jeszcze nigdy sama nie wypróbowałam. :/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka