9 sierpnia 2016

Ukryta róża - jako manifest walki o prawa kobiet prześladowanych na całym świecie


Weszłam do pokoju, w którym zwykle mogę liczyć na spokój, zamknęłam drzwi na klucz, choć w domu i tak nikogo nie było, moim głównym celem okazał się wygodny fotel. Usiadłam na nim, spod niewielkiego stoliczka wyjęłam nowość od Wydawnictwa WAM. W końcu przyszedł na nią czas, nareszcie nikt mi nie przeszkodzi! Zabrałam się za lekturę Ukrytej róży autorstwa Reyes Monforte - hiszpańskiej pisarki i dziennikarki, która w swoich powieściach koncentruje się na dramatycznych historiach współczesnych kobiet, tym razem również nie było inaczej! 

  
Ukryta róża to świetnie wydana książka. Jest to miękka oprawa, ale tak naprawdę strony są dość grube przez co świetnie czyta się każdą stronę powieści po kolei. Przede wszystkim jej okładka oddaje wiele z tego co autorka zawarła w swojej powieści. Domyślić się możemy, że to właśnie główna bohaterka - Zehera widnieje na okładce książki. To właśnie ta kobieta: bezradna, zagubiona i prześladowana przez demony ukazana jest na pierwszym planie książki. A za nią? Ruiny, zapadający się świat, niczym jej życie, które za każdym razem mimo iskierki nadziei ginie w ruinach.  

Zehera to główna bohaterka powieści pt. Ukryta róża. Jest to młoda, nastoletnia dziewczyna, która przed sobą ma nie tylko wiele lat do przeżycia, ale również ogrom planów i marzeń, które chciałby spełnić. Niestety los jej nie sprzyja i sprawia, że dziewczyna staje się niewolnicą lokalnego watażki - Saszy. Fabuła powieści to zapis historii o muzułmance, Zeherze, która walczy o zachowanie życia i godności wobec nieludzkich działań, które są skutkiem rozpadu Jugosławii. Dziewczyna podczas bycia niewolnicą staje się obiektem drwin, obelg, jest wieloktronie gwałcona i katowana do nieprzytomności. W niewiadomych okolicznościach zostaje uwolniona przez swojego prześladowce - Saszę. Młoda kobieta postanawia więc wyjechać do Hiszpanii by ułożyć sobie życie na nowo. Od tamtej pory wydaje jej się, że wszystko co złe już za nią. Niestety los ma dla niej dość przykrą niespodziankę! 

    
   Do Hiszpanii oprócz niej wybierają się także demony i koszmary, które Zeherze nie dają o sobie zapomnieć. Dopadają też najbliższych mężczyzn dla kobiety - narzeczonego oraz brata. Kolejny raz dziewczyna będzie musiała stawić czoła ciemnością, które zapadną wokół niej. Jak się okazało w kraju, do którego uciekła również nie może czuć się bezpieczna, a przeszłość nieustannie ją dogania. Czy w życiu Zehery jest jeszcze miejsce na szczęście, miłość i nadzieję? Czy po ulewnym deszczu w życiu dziewczyny pojawi się na niebie tęcza? Przekonajcie się sami czytając powieść Reyes Monforte, która z pewnością niedługo pojawi się na półkach w wielu księgarniach: Ukryta róża


Narrator książki świetnie opowiada o przeżyciach nastoletniej dziewczyny. Jest przy tym bardzo emocjonujący, szczery, a przede wszystkim wciągający. Opowiada o historii Zehery z taką dbałością o cały zarys, że przyciąga do siebie uwagę. Przez co powieść czyta się szybko, bo przewracając stronę na stronę tracimy poczucie czasu. Maksymalnie oddajemy się relacji narratora, który buduje niesamowitą opowieść o współczesnym problemie nie tylko Zehery, ale także wielu innych kobiet, które są poniewierane, bite, gwałcone, a ich kłopoty wciąż są ukrywane lub po krótkim nagłośnieniu znikają na jakiś czas, by potem wrócić ze zdwojoną siłą. Wydaje mi się, że powieść Ukryta róża jest pewnego rodzaju apelem, manifestem, który ma zwrócić uwagę, aby walczyć o prawa kobiet, kobiet prześladowanych na całym świecie. 


Książka jest po prostu fantastyczna! Pozwala zrozumieć problem jaki otacza nas wszystkich, skutecznie zwraca na niego uwagę i co najważniejsze jest w pewien sposób drastycznym ekranem na to, czego na co dzień nie zauważamy - na krzywdy, jakie wyrządzane są kobietom. Jak one cierpią i jak trudne sytuacje pojawiają się w ich życiu. Przyznam, że książka wywołała we mnie ogrom emocji, były też gorsze chwile, kiedy po prostu miałam ochotę przytulić główną bohaterkę powieści i powiedzieć jej: Będzie dobrze, uciekniemy stąd. Choć od zawsze byłam świadoma, że nie w każdym kraju kobiety mogą czuć się wolne, swobodnie żyć i same wybierać w swoim imieniu, to jednak ta historia w pewien sposób otworzyła moje oczy. Jako jedna z przedstawicielek płci pięknej jestem wdzięczna Reyes Monforte, że jako jedna z nielicznych odważyła się pisać o tym, co dla wielu z nas - na pozór wolnych ludzi jest dalekie, a wręcz niewyobrażalne! Wielki podziw także dla Wydawnictwa WAM za wsparcie tak wspaniałej inicjatywy. Jesteście wielcy! 

6 komentarzy :

  1. "Ukryta Róża" wydaję się być ciekawą książka. Z Twojej recenzji wnioskuję,że na pewno fabuła utknęła by mi w pamięci. W stu procentach moje klimaty. Jeśli kiedyś będę mieć możliwość przeczytania jej, na pewno skorzystam.

    https://hot-schot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Na pewno książka pozostałby Ci w pamięci na dłużej :) Polecamy!

      Usuń
  2. Ciekawa pozycja. Lubię książki, z których mogę czerpać informacje na temat realiów życia w innych kulturach. A jeśli chodzi o emocje - mną targały one w czasie lektury "Pluszowego M". Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to chyba nawet o uszy mi się nie obiła ta pozycja, ale z zaciekawienia zerknę :) Dziękujemy! :)

      Usuń
  3. Ciekawy tytuł, moja mama uwielbia takie książki, chociaż mam wrażenie, że z tego typu książek, mówiących o kobietach i ich problemach można znaleźć wiele lepszych tytułów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecamy jednak lekturę - nie oceniajmy książki ani po okładce, ani po tytule :)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka